Cyberpunk Wiki
Advertisement
Artykuł dotyczy Cyberpunk 2077 Artykuł dotyczy Cyberpunk 2077: Trauma Team

Cyberpunk 2077: Trauma Team #2 – drugi komiks z serii Trauma Team, wydany 7 października 2020[1].

Komiks został wydany przez Dark Horse za porozumieniem z CD Projekt Red, twórcami Cyberpunk 2077. Scenarzystą komiksu jest Cullen Bunn, a za grafiki odpowiadają Miguel Valderrama i Jason Wordie.

Zarys fabuły[]

Pierwszą misją Nadii po masakrze poprzedniego zespołu Trauma Team jest uratowanie Apexa, zabójcy jej kolegów. Co gorsza, kobieta nawiedzana jest przez poczucie winy, szok i wspomnienia, podczas gdy jej załoga znajdują się na kilkusetnym piętrze wieżowca pełnego członków gangu, którzy chcą dopaść Apeksa[1].

Fabuła[]

Zobaczywszy zabójcę swojego poprzedniego zespołu Nadia wpadła w chwilowy szok, z którego otrząsnął ją Knapp. Niezależnie od jego tożsamości, ich obowiązkiem było uratowanie klienta. Stratter i Gordon wciąż wymieniali ogień z napastnikami, nie mieli więc dużo czasu, by pomóc mężczyźnie i go stamtąd wyciągnąć. Kiedy Nadia zaczęła mu podawać stymulanty, przypomniała jej się rozmowa z agentką Trauma Team International o relacjach z poprzednim zespołem. Nadia pracowała z nimi przez dwa lata, niemal od początku swojej pracy w korporacji. Kobieta zdała sobie sprawę, że ten czas bardzo szybko minął, zwłaszcza kiedy wszyscy zostali zabici w ciągu kilku minut. W odpowiedzi na pytanie czy była z nimi blisko, odpowiedziała, że na polu bitwy nawiązuje zawsze nawiązuje się jakąś bliskość.

Wtedy jej hełm i wizjery zostały skroplone krwią i została wyrwana ze wspomnień. Gordon został krytycznie zraniony w gardło. Nadia zrzuciła swój hełm i pobiegła mu na pomoc. W międzyczasie Stratter odparł atak jednego z napastników, a następnie zabił kilku z nich w korytarzu, torując zespołowi drogę na klatkę schodową. Knapp kazał Nadii zostawić ciało Gordona i wrócić do nich, pomóc mu z klientem. Kobieta upierała się, że będzie mu w stanie pomóc, przez co stracili możliwość ucieczki stamtąd. Nadia uklękła nad ciałem martwego kolegi, martwiąc się tym, że znów traci członków zespołu. Knapp pouczył ją, że najważniejsze jest zdrowie i bezpieczeństwo klienta, a Apex dodał, że „klient ma zawsze rację”.

Trauma 2 1

Martwy Dobbs dokańcza swoje słowa.

Te słowa przypomniały jej rozmowę, jaką odbyła niegdyś z Dobbsem, który zginął jako pierwszy w trakcie akcji w Westbrook. Jak się okazało, para była ze sobą blisko i często spotykali się po pracy. Dobbs wierzył, że klient ma zawsze rację, a nawet jeśli nie, to właśnie dzięki niemu pracownicy Trauma Team mają dach nad głową. Nadia skrytykowała oddanie pracowników firmy, ale nie obawiała się, że TT mieliby ją za to zabić. Wtem wspomnienie wydało się psuć, Dobbs zaczął krwawić z rany na czole, a jego oczy stały się martwe. Mężczyzna dokończył swój wywód, mówiąc, iż pomagają zarówno przestępcom, jak i dobrym ludziom, a Nadia nie byłaby w zespole, gdyby pomagali tylko „tym złym”.

Nadia ponownie wróciła do siebie, kiedy Apex mówił, że nie wyjdą stąd tak po prostu – znajdują się na około setnym piętrze i są otoczeni przez krwiożerczy gang. Medycy skończyli go opatrywać, a Stratter wezwał pilotów, by ich ewakuowali. AVka zespołu podleciała do budynku i rozpoczęła ślepy ostrzał w pobliżu pozostałych, by utorować im drogę. Wśród pocisków zginęło kilku gangsterów, jednak jeden ocalały z łatwością zdjął pojazd swoją wyrzutnią rakiet.

Trauma 2 2

Apex atakuje Dobbsa we wspomnieniach.

Wspomnienie z Dobbsem wciąż trwało. Poza przyjacielskimi spotkaniami w knajpach, para często uprawiała seks zaraz po pracy. Dobbs martwił się jednak, że jego frywolna seksualność sprawi im problemy w pracy, kiedy będzie trzeba podjąć szybką decyzję, a ich związek może przyćmić ich osąd. Nadia spytała go, co by zrobił, jeśli przyszłoby do tego, że musiałby wybrać pomiędzy życiem klienta, a jej. Nim jednak mężczyzna zdążył odpowiedzieć, widmo Apeksa złapało go za głowę i przyłożyło ostrze do gardła. Dobbs i jego napastnik zniknęli, a Nadia pozostała sama w łóżku.

Trauma 2 3

Nadia atakuje Apeksa.

Nadia znów się ocknęła, siedziała pod ścianą obok Apeksa. Nim zdążyła zareagować, mężczyzna podniósł pistolet z ziemi, jednak wbrew jej obawom nie strzelił do niej, ani nikogo z zespołu, a do szarżujących na ich dwoje gangsterów. „Nie ma za co”, powiedział, po czym wstał, oparł się o Knappa i zespół ruszył dalej. Nagle Nadia wyjęła swój pistolet z kabury i przyłożyła Apeksowi do potylicy.

Przypisy

Advertisement